Wbrew pozorom, gabinety seksuologów i psychologów pełne są par, których problemem jest właśnie brak seksu. Ciągle mają one nadzieję, że zdołają sobie pomóc i bardzo często tak właśnie się dzieje - gorzej, jeśli tylko jedna strona jest przekonana do terapii, a druga w ogóle nie chce z niej skorzystać lub oboje nie popierają
niesatysfakcjonujacym mnie pod względem seksu - dalikatnie mówiąc niesatysfakcjonującym. One jednak ostatecznie nie koiły mojego niezaspokojenia. Działały na krótko, bo ja oprócz męskiego błysku w oku potrzebowałam zwyczajnie seksu, który zdarzał sie średnio raz w miesiącu. Tu pewnie jest główna różnica między nami - bo Ty seks
pękaj. Mam wielkie doświadczenie w małżeństwie, bo 30 letnie i moja pani też rodziła choć w tamtych czasach przy porodzie się nie asystowało.Po powrocie do domu z porodówki, żona prosiła mnie o pomoc przy higienie krocza, bo takie było pokiereszowane i poszyte. I co miałem jej nie pomóc. Skoro prosiła to znaczy że
Na tak zadane pytanie, nie można odpowiedzieć w sposób jednoznaczny, gdyż brak współżycia w małżeństwie może, ale nie musi stanowić wyłącznej przyczyny rozwodu. Zachowanie co najmniej jednej więzi, którymi połączeni są małżonkowie, na przykład gospodarczej czy zwłaszcza duchowej, sprawia, że nie można mówić o
Najnowsze z forum (Brak) Seks(u) w małżeństwie 27.05.23, 06:57 Pożalić się chciałam mało seksu dużo prawicy (8) justabiusta 16.05.23, 17:53 Jak zachęcić żonę do częstszych zbliżeń.
Co ciekawe, w Polsce brak seksu i pożądania są coraz częstszymi przyczynami rozwodu. Zwykle dla sądów jest to wystarczająca przesłanka do rozwiązania małżeństwa. Czy ważna jest jednak przyczyna braku pożycia w małżeństwie? Teoretycznie tak, choć bardziej jeśli chodzi o kwestię ewentualnej winy za rozkład pożycia.
Pytam, bo tu są mądrzy życiowo ludzie (czytam Was od dłuższego czasu): Mąż wyjechał na koncert, na który mieliśmy jechać razem (na drugi koniec Polski).
Nie wiem, co robić po wielu latach w małżeństwie, kiedy w łóżku wieje nudą, bo nie byłem w takiej sytuacji. Czytałem rady, aby spróbować w większym gronie; moim zdaniem takie próby są ryzykowne, ale nie o to chodzi. W Twoim przypadku, jak się wydaje, jest inaczej - żona Cię nadal kręci, ale Ty jej już nie. Zatem nie ma
nie potrzebuje już seksu we dwoje. Będąc w związku z kobietą, która oczekuje seksu (co jest naturalne), facet nie jest w stanie jej tego seksu ofiarować. Swoją aktywność seksualną wyładowuje sam, dla partnerki nie zostaje juz nic. I to jest duży problem.
było - mimo jej gorących zapewnień. Najpierw musiała sie przyzwyczaić do seksu w ogóle, później czekać 30 (wyczytała w durnowatych pismaach), w ciązy miało być lepiej w II trymestrze, później po ciazy.a jest coraz gorzej/. staram się myśleć obiektywnie i dochodze do wniosku że to w niej była blokada od początrku.
CIhnI0. Dołączył: 2013-02-12 Miasto: Warszawa Liczba postów: 143 13 stycznia 2018, 21:39 Mam pewien problem i już zupełnie nie wiem co o tym myśleć. Jestem w związku 5 lat, w tym 2 lata po ślubie. Ja mam 35 lat on 42. Od roku w ogóle nie uprawiamy seksu z mężem, śpimy w osobnych pokojach, nigdy się nie przytulamy ani nie całujemy. Nie ma między nami żadnej chemii, zupełnie nic. Zaczęło się psuć zaraz po ślubie, jak zamieszkaliśmy razem. Dochodziło do tego że jak chciałam coś zainicjować, albo chociażby się przytulić, to mnie odpychał, odtrącał. Po wielu przepłakanych dniach, nocach, miesiącach poddałam się i przestałam się zbliżać do niego. Jemu ta sytuacja najwyraźniej pasuje i nie próbuje tego zmienić. Dodam że przed ślubem nie mieszkaliśmy ze sobą i nie miałam powodów do narzekań. Nie mamy dzieci, mieszkamy sami w mieszkaniu, on ma lekką pracę umysłową od 7 do 15. Nie wiem już co mam zrobić, czy brać rozwód czy czekać na cud? Jakieś potrzeby przecież mam a żyje w celibacie w tym wieku i może chciałabym jeszcze mieć dziecko? Co o tym myślicie? ZuzaG. 13 stycznia 2018, 21:49 Rozmawiacie ze sobą na ten temat? Dołączył: 2017-09-05 Miasto: Liczba postów: 9890 13 stycznia 2018, 22:04 A co mamy myśleć jak niczego w tej sprawie nie wiemy. Dwa z Twojego pamiętnika wynika, że nie dawno ważyłaś 106 kg, a wcześniej owszem miss nie byłaś, ale ważyłaś jednak dużo mniej, może Twój wygląd ma istotne znaczenie dla faceta. Wybacz, ale 106 kg to było o jakieś 45-50 kg za dużo, czyli kosmos. Schudnij powiedzmy do 65 na początek i wtedy daj facetowi trochę czasu, żeby zobaczyć czy o to chodziło. Zresztą pytanie czy już mu nie zbrzydłaś na dobre i odchudzaniu w ogóle coś pomoże. Jest wiele kobiet, które niedługo po ciąży wyglądają atrakcyjnie, a Ty wybacz, ale nie urodziłaś jeszcze dziecka, a tak się zapuściłaś. Ja jako facet byłabym rozczarowana. Dołączył: 2008-03-29 Miasto: Australia Liczba postów: 9688 13 stycznia 2018, 22:19 Mysle, ze to nie jest normalna sytuacja. Co na to Twoj maz chociażby w kwesti planowania rodziny? Dołączył: 2018-01-12 Miasto: London Liczba postów: 41 13 stycznia 2018, 22:57 Koniecznie musisz z nim porozmawiać. Facet w jego wieku potrzebuje seksu. Jeśli go nie inicjuje, to coś jest nie tak...bardzo nie tak. Dołączył: 2010-08-06 Miasto: Warszawa Liczba postów: 2961 13 stycznia 2018, 23:06 a kochasz go w ogole?? on Ci mowi ze cie kocha ?? bo ja sobie troche nie wyobrazam ze sie kogos kocha i przez rok czasu zero kontaktu fizycznego, albo kochanka, albo nie pociagasz go juz fizycznie (byc moze przez nadwage byc moze cos innego) ale normalne to to nie jest, przykro mi ale ciezko mi uwierzyc ze jeszcze uratujecie to malzenstwo, bez szczerej rozmowy nic sie nie zmieni Dołączył: 2007-09-10 Miasto: To Tu To Tam Liczba postów: 8162 13 stycznia 2018, 23:06 moze ma jakis problem?moze kogos ma?a moze jwst ukrytym tak gdybac, ale musicie porozmawiać i musisz go przyszpilić, żeby w koncu powoedzial ocb. Nie rozumiem w ogole spania w oddzielnych pokojach, chyba ze jest się chorym. od kiedy spicie oddzielnie i... dlaczego? Dołączył: 2012-08-26 Miasto: Liczba postów: 28755 13 stycznia 2018, 23:12 zdradza Cie Leadrisa 13 stycznia 2018, 23:14 Moze jednak jest tak jak pisze Marisca. Przestałaś go pociągać przez swoją tusze. Spróbuj schudnąć może mu się odwidzi. Chociaż jakby tak było to i tak bym spakowała się i wyniosła. Nie powinno kochać się tylko ciała. 13 stycznia 2018, 23:17 Może go nie pociągasz? Żyje z Tobą, a zaspokaja go ktoś inny, więc nie chce seksu z Tobą. Radzę zapytać męża, czemu nie uprawiacie seksu, my możemy się tylko domyślać.
Widok (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 16:40 Czy ma szansę przetrwać? Czy można żyć ze sobą całkowicie rezygnując z seksu? Czy prędzej czy później pojawi się zdrada? Co myślicie? 1 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 16:41 A jaki jest sens małżeństwa wtedy? Nie lepiej pozostać przyjaciółmi? 6 1 (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 16:47 Tylko jeżeli tworzyłaby je para nie odczuwająca popędu seksualnego (słyszałem że istnieją tacy ludzie). W przypadku gdy jedno z partnerów odczuwałoby normalny popęd seksualny a drugie nie szanse byłyby raczej małe. Natury się nie da oszukać więc raczej nie wróżyłbym, takiemu związkowi długiego trwania. Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem 6 0 ~Krułella (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 17:13 Tak, podobno są tacy ludzie. I ma to często związek ze zdrowiem fizycznym lub psychicznym. Czyli uważasz, że gdyby np. jeden z partnerów miał jakąś dolegliwość przez co nie odczuwałby popędu, drugi z miłości nie byłby w zdolny do takiego poświęcenia? To jest w ludzkiej naturze? 0 0 konto usunięte (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 16:57 ~~ma to często związek ze zdrowiem fizycznym lub psychicznym.~~ no nie koniecznie. bo nikt nie musi mieć problemów psycho-fizycznych by seks nie zajmował szczególnego miejsca w życiu. Jak wyraził Cross, natury nie da sie oszukać, ale to jest jedno; drugie to fakt, że normalnym człowiekiem będzie ten kto uprawia seks 2,3 razy/7, normalnym bedzie ten kto razy/m-c i normalny bedzie ten kto zrobi 1 raz/365 lub wcale i nie musi być to przeszkodą w związku małżeńskim czy partnerskim. Można bardzo kochać swego partnera bez konieczności czy obowiązku uprawiania seksu i oboje mogą być szczęśliwi. 7 1 ~Kłapouchy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 17:10 >i oboje mogą być szczęśliwi. Mogą, gdy mają tak oboje. >nikt nie musi mieć problemów psycho-fizycznych by seks nie zajmował szczególnego miejsca w życiu. Niestety tak jest, bo są określone normy, które określają czy coś jest problemem czy nie jest. Oczywiście, ktoś może prowadzić szczęśliwe życie mając ten problem, ale to nie zmienia faktu, że problem istnieje. 2 0 ~inka-inka (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 17:43 "Można bardzo kochać swego partnera bez konieczności czy obowiązku uprawiania seksu i oboje mogą być szczęśliwi."....Tekwar używając określeń "konieczność" czy "obowiązek" stawiasz seks w negatywnym świetle...to ma być obopólna przyjemność:)....i nadal uważam,że seks jest dopełnieniem miłości i nie wyobrażam sobie dobrego związku bez niego:) 6 1 (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 18:04 Proponuje postawić też pytanie : "Czy mozna przeżyć całe życie nie widząc słońca ?". Odpowiedz brzmi "Można, tylko co to za życie ?" Tak samo jest z małżeństwem / związkiem bez seksu. Oczywiście kościół ma rożne sposoby na wmówienie ludziom rzekomych zalet życia bez seksu i stworzenia poczucia winy i grzechu (np. Życie osob rozwiedzionych jak brat i siostra) 6 2 ~Ilona- (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 16:46 Nie ma szans na przetrwanie, raczej później niż wcześniej się rozpadnie. Ale Mikronezja ma rację, jaki sens ma takie małżeństwo? 4 0 ~Krułella (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 17:15 Czasem są już owoce związku - dzieci. I nagle okazuje się, że dwoje ludzi nie czuje potrzeby uprawiania seksu. Kochają się, lubią spędzać ze sobą czas, dzielą wspólne pasje. Tylko seksu nie ma. Uda się? 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 17:35 Jak oboje chcą, to się uda. 4 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 17:37 >Kochają się, lubią spędzać ze sobą czas, dzielą wspólne pasje. Tylko seksu nie ma. Myślę, że na pewno dotyczy to większości ludzi w podeszłym wieku. 2 1 ~Krułella (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 17:44 >Jak oboje chcą, to się uda. Właśnie, wystarczy chcieć? Bo teraz myślę o tym oszukiwaniu natury, o którym było wyżej. Mikronezja, w podeszłym wieku często są też fizyczne utrudnienia, choć niekoniecznie ;) Ale mam tu raczej na myśli młodych ludzi. 0 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 17:53 Pomijając, że jest to wbrew naturze, zapytam jeszcze raz: jaki jest sens małżeństwa? Z punktu widzenia kościoła czy USC, związek małżeński zawiera się w celu prokreacji - czyż nie? A nawet jeśli nie, to wg Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, wśród niemajątkowych obowiązków małżeńskich, znajduje się wspólne pożycie (czyli: "wspólnota osób mająca wymiar cielesny, emocjonalny i gospodarczy o charakterze trwałym"). 0 0 ~Krułella (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:03 Mam rozumieć, że prawo nakazuje nam współżycie seksualne? ;) Pytając jaki jest sens takiego małżeństwa dajesz do zrozumienia, że seks jest jedynym jego sensem? 2 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:08 Zacytowałam z Wikipedii ;) Nie daję, absolutnie, do zrozumienia, że seks jest JEDYNYM jego sensem. Jest czymś naturalnym i "normalnym", choć znam małżeństwo, które śpi w jednym łóżku, a od kilkunastu lat bez seksu. Spędzają razem czas, ale z jednej ze stron miłości nie ma. 1 0 ~Krułella (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:12 I właśnie o tego typu związek pytam! Udaje im się, tak? Nie ma zdrad, kłamstwa? 0 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:13 Z tego, co mi wiadomo, to nie ma. 0 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:52 >jaki jest sens małżeństwa? Czytając kolejny raz swój wpis widzę, że moje zapytanie nie brzmi jednoznacznie. Miałam na myśli: jaki jest sens zawierania małżeństwa, jeżeli można poprzestać na przyjaźni, skoro z jakichś względów nie będzie to prawdziwe małżeństwo? 1 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 20:01 Przez dobę nikt nie znalazł odpowiedzi, więc wszem i wobec ogłoszę: NIE MA! Ale teraz się czasy zmieniają. Taka filozofia odchodzi do lamusa - inaczej nie dałoby się przepchnąć związków partnerskich i małżeństw dla homo. Lud chce przywilejów małżeńskich dla wszystkich. Niedługo nawet single będą zawierać małżeństwa, np z choinką - o ile się coś uda na tym ugrać, rodzinne na bombki czy coś:d 1 1 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 00:27 Eh, jeden sens jest na pewno. Żeby nie być samotnym. 2 0 ~pontianac (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:57 >Właśnie, wystarczy chcieć? Bo teraz myślę o tym oszukiwaniu natury, o którym było wyżej. Seks jest w mózgu. Jeżeli oboje dokonują takiego wyboru, związek ma duże szanse aby istnieć. Inaczej jest w przypadku, gdy to jedna osoba jest postawiona przed faktem dokonanym. Wtedy nie da się na dłuższą metę. Co prawda nikt nie przewidzi czy któreś z nich nie zmieni zdania.... Mikronezjo małżeństwo, to nie tylko seks. Sensów jest wiele. 1 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 19:12 Pontianac, nie powiedziałam tego przecież. Ale jest jedną ze składowych udanego związku. Zgadzam się, że jedną z wielu. 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 19:41 Może i seks jest w mózgu, ale w tej nad którą nie mamy pełnej władzy:) Nie możemy przecież wyłączyć swoich potrzeb na zawołanie. A co do tematu. Obie strony nie chcą, czy tylko jedna? Jak obie szczerze nie chcą to się uda. Jeśli tylko jedna, to druga pewnie dojdzie do wniosku, że już tamtej nie pociąga... że miłość zanikła. 1 0 ~pontianac (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 02:14 >Może i seks jest w mózgu, ale w tej nad którą nie mamy pełnej władzy:) Nie możemy przecież wyłączyć swoich potrzeb na zawołanie. Skąd wiesz? Ja myślę, że to kwestia praktyki. Asceci jakoś to kontrolują. Mózg można wyćwiczyć. 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 12:04 Asceci ćwiczą silną wolę, i starają się nie utrzymywać w umyśle myśli formułujących się z pożądania - więc nie wyłączają swoich potrzeb a jedynie ich nie urzeczywistniają. Co nie zawsze dobrze się kończy - o czym czasem się dowiadujemy, gdy jakiś guru staje przed sądem za molestowanie lub gwałt na swoich uczennicach. 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 16:20 Ale to działa. Jeżeli nie dostarczasz bodźców, potrzeby się minimalizują i jest szansa, że przestaną być niezbędne. Ja znam osoby, które nie czują potrzeb seksualnych. Są normalne, niczym się nie wyróżniają, tylko nie lubią uprawiać seksu i tego nie robią. 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 16:35 Może u Ciebie działa, u mnie nadprodukcja plemników próbuje mi rozsadzić "miejsce składowania":d I ciężko nie dostarczać bodźców - tv, gazety, bilbordy reklamowe, wokół pełno seksownych kobiet (często bardziej rozebranych niż ubranych). 2 0 ~pontianac (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 17:29 Kłapouchy nie rozmawiamy o Tobie, ani o mnie, tylko o osobach wspomnianych w pierwszym poście ;p Idź w końcu na porządny obiad, najedz się, to nie będziesz chodził głodny i jedzenie nie będzie Cię kusiło :) 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 18:39 Na swoim przykładzie pokazuje zasadę - po prostu nie chciałem uogólniać i odnosić do do różnic płciowych. Jakbym się nie najadł, po jakimś czasie znów jestem głodny - taka natura człowieka. Możesz za to winić Boga:p Ja się nie prosiłem by taki być. Świat byłby dużo lepszym miejscem bez pożądania i pociągu seksualnego, ale jest jak jest, więc tego nie neguje i nie tłumię. 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 00:31 >Jakbym się nie najadł, po jakimś czasie znów jestem głodny - taka natura człowieka. I bardzo dobrze! Tylko trzeba jeść regularnie :) >Możesz za to winić Boga:p Chyba Mu dziękować. Przecież cielesność jest wspaniała :) >Ja się nie prosiłem by taki być. Dziękuj Bogu, Twoja kobieta ma z Ciebie pożytek ;) 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 01:34 >I bardzo dobrze! Tylko trzeba jeść regularnie :) W pełni się z tym zgadzam:) >Dziękuj Bogu, Twoja kobieta ma z Ciebie pożytek ;) Ma, bo jestem fajnym facetem - i choć "fajni faceci, nie fajnie kończą", to trzymam się tego, bo jestem czymś więcej niż tylko narzędziem tego pożytku;) 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 01:45 >Ma, bo jestem fajnym facetem... Skromnością to Ty nie grzeszysz :) 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 02:44 Zacytuje Gizmo, który tu kiedyś pisał: "Gdybym był jeszcze skromny, to byłbym już ideałem":d 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 02:54 Heh, chapeau bas! ;) Gdybyś był jeszcze skromny to byś nie istniał, bo ideałów nie ma ;p 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 03:03 No widzisz, jak wiele zalet ma mój brak skromności?:)) 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 03:06 Nie myśl sobie, ja jestem uprzejma, dlatego nie wytykam Ci wad :) 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 03:13 O wiele mógłbym Cię posądzić, ale nie o uprzejmość lub bycie dla mnie miłą:p Bądźmy realistami:) 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 03:14 Czy ja kiedykolwiek byłam dla Ciebie niemiła?! No błagam Cię, bądź obiektywny! :) 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 03:21 Nie byłaś miła - ale z akcentem i przecinkami mam dylemat:d 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 03:24 ranisz me uczucia, naprawdę ;( 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 11:39 Toć pisałem o dylemacie co do przecinka:p "Nie byłaś miła" wcale nie znaczy, że byłaś niemiła - i z Twoim optymizmem mogłabyś dodać ten pominięty przecinek - "Nie, byłaś miła":) 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 12:33 "Nie byłaś miła" wcale nie znaczy, że byłam miła, jak i nie znaczy, że byłam niemiła .Jakby nie spojrzeć, szczyt złośliwości. I to w Wigilie, dziękuję Kłapouchy, też Cię lubię ;p 0 0 ~Kłapouchy (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 13:48 >też Cię lubię ;p Wreszcie to przyznałaś!:) Jak już uda Ci się to zrobić bez emotki, to będę mógł przyznać, że jesteś miła;) 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 14:03 To nie fair, wiesz o tym ;) 0 0 ~marco (7 lat temu) 3 stycznia 2015 o 09:22 wiele jest malzenstw ktore sa ze soba i jedno z nich nie interesuje sie seksem natomiast ta druga osoba bardzo cierpi bo nie mialaby sie gdzie podziac 0 0 ~pontianac (7 lat temu) 3 stycznia 2015 o 11:16 No właśnie, i co wtedy? Jak długo można tak wytrzymać? Co ma zrobić? Męczyć się czy pomagać sobie na boku? Ma do tego moralne prawo czy nie? 0 0 ~inka-inka (7 lat temu) 3 stycznia 2015 o 11:31 "wiele jest malzenstw ktore sa ze soba i jedno z nich nie interesuje sie seksem natomiast ta druga osoba bardzo cierpi bo nie mialaby sie gdzie podziac" Myślę,że w takim przypadku cierpią obydwoje bo z pewnością odbija się to czkawką na inne aspekty wspólnego jest ten,kto tego nie zauważa. Ponti...uczciwym byłoby rozstanie ale jak to w życiu,często dochodzi do zdrad a małżeństwo trwa tylko co to za małżeństwo? 0 0 ~wtk (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:02 całkowicie rezygnując z seksu - nie uda sie chodziarz buziaczki ,przytulanki ,mizianie się i pieszoty - a to jest seks , nie wspominając o wspólnych kąpielach i innych czynnościach seksualnych 2 0 ~inka-inka (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 18:32 Być może istnieją takie związki aczkolwiek trudno jest uwierzyć iż akurat obydwoje rezygnują zupełnie z seksu ,tym bardziej jeżeli są to ludzie mnie osobiście to nierealne,prędzej czy później dojdzie do uważam,że seks jest najważniejszą częścią związku ale z pewnością czyni ten związek pełniejszym a partnerzy stają się sobie bardzo bliscy. 2 0 konto usunięte (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 19:01 Całkowita rezygnacja z seksu w związku ? Prędzej czy później to się posypie . Seks jest dopełnieniem , nie jest najważniejszy ale nie oszukujmy się , jest bardzo ważny . Seksem wyrażamy emocje , miłość i zaufanie i na dłuższą metę taki związek nie ma moim zdaniem szans . Nawet jeśli oboje jednogłośnie rezygnują z seksu , to w którymś momencie zacznie któremuś z partnerów tego seksu brakować ..i pojawi się zdrada. 4 0 (7 lat temu) 22 grudnia 2014 o 20:05 @ krułella Nawet jeżeli by udzielić odpowiedzi TAK, bez seksu, to proszę Cię o odpowiedź W IMIĘ CZEGO ? 7 0 ~Powściągliwy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 08:10 0 0 konto usunięte (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 10:59 O Powściągliwy :) Gdzie byłeś , jak Cię nie było ? Cześć :) 0 0 ~Powściągliwy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 11:27 Siema:) Rozmyślałem jak tu popracować nad zmniejszeniem powściągliwości:P No i przy okazji standardowo trenowałem. A Ty;> 0 0 konto usunięte (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 12:53 Powściągliwy i jakie wnioski Ci się nasunęły w związku z tą powściągliwością ? :) Ja tu jestem , co prawda dziś z doskoku tylko :) 0 0 ~Powściągliwy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 13:54 Hmmm... Że jak do trzeciego spotkania nie ma seksu to już mogę sobie odpuścić chyba ,że szukam koleżanki na piwko:p W ogóle to znowu mam problem bo mam kumpelę co czasem ją odwiedzam piwko jakiś film czy tam sobie pogadać. A ta mi dzisiaj wyskakuje ,że jak mam zamiar wpadać na noc to albo będzie bara bara albo mam wcale nie przychodzić;/ I teraz się zastanawiam bo miałem ją odwiedzić i obejrzeć jakiś film ale chyba odpuszczę;p 2 2 ~Kłapouchy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 13:58 Dziwak! 3 0 konto usunięte (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 14:09 A może z tego koleżeństwa od piwka zrodzi się coś głębszego , zbuduje się jakaś solidna przyjaźń ? A później można by iść w kierunku związku ? Przecież związki tak naprawdę powinny być oparte na przyjaźni... A w ogóle to załóż może jakiś wątek w tym kierunku , bo nie będziemy tu zaśmiecać , co Ty na to ? :) 0 1 ~Powściągliwy (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 14:17 Nie zrobi:( Jestem pewien. Ty załóż wątek a ja będe się udzielał:D 1 0 konto usunięte (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 14:24 Powściągliwy , ale to nie ja mam problem :) Jak możesz być pewien , skoro nie próbujesz ? :P 0 1 (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 17:39 Małżeństwo bez seksu nie jest małżeństwem. I tyle 8 0 ~ (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 20:14 Zgadzam się;-) Seks jest częścią życia a co dopiero małżeństwa;-) Choć są mężczyźni, którzy szanują taki układ. W domu z żoną bez seksu (wysprzątane, ugotowane, napalone) a poza domem dobra Kochanka;-) dla zaspokojenia potrzeb. Żona szczęśliwa i mąż szczęśliwy a Szczęście najważniejsze;-) Nic w tym złego skoro żona nie chce się Kochać. 2 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 20:37 Taki układ to chory układ. 0 0 konto usunięte (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 20:51 Mikro , masz rację to jest chory układ. Jednak okazuje się , że niestety dość często występuje takie coś. Przykre :/ 0 0 (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 20:55 "Taki układ to chory układ." Ale bardzo często się sprawdza. Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem 0 0 (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 21:35 Zwykle jest tak, ze to kobieta chcąc ukarać/upokorzyć mężczyznę lub wymusić coś przenosi to do łóżka wiec tu upatrywałbym przyczyn "chorego układu" 0 0 ~ (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 21:09 Punkt widzenie zależy od punktu siedzenia. Każdy układ jest chory nawet taki, że dwoje ludzi młodych, w średnim wieku bierze ślub tylko po to by poza mocą prawną i spadkową nic ich nie łączyło? Owszem, można razem czytać książki. Mówić sobie Jak pięknie się uśmiechasz, Jak pięknie wyglądasz - to może jest dobre ale na jesień życia. Życie seksualne wpływa na wiele spraw życia codziennego. Nie tylko sam seks uświęca środki ale też to jak on wpływa na nasze samopoczucie, podejście do siebie do realizacji wspólnych spraw, marzeń, spędzania czasu. Dla mnie życie seksulane jest bardzo ważne. Stanowi element życia, zadowolenia, nastawienia, dodaje chęci do życia. Czy można bez seksu? Można! ale Czy jest to normalne? - Uważam, że nie! Nie dla ludzi, którzy są w kwiecie wieku i wchodzą w związek małżeński. Jest jeszcze coś takiego jak Przyjaźń. Ja osobiście w Przyjaźń wierzę ale pomiędzy mężczyzną a kobietą z którą się kocham. Inne formy to już dla mnie koleżeństwo. Proszę, śmiało poużywajcie sobie na mnie. 8 0 ~Ilona- (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 21:30 Ja tam używać Cie nie będę ;) Mam podobne zdanie w tym temacie :) 0 0 ~inka-inka (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 22:13 "poużywajcie"?znaczna większość ma takie samo zdanie co Ty:)a ja na pewno:) Ktoś pisał,że istnieją małżeństwa nie kochające się ze sobą(wolę taką formę niż uprawiające seks bo dla mnie uprawiać to można pole) ale żona dba o dom,męża,on jest zadowolony a na boku ma kochankę,no to ja się pytam gdzie jest szacunek tej żony do samej siebie,czyżby udawała przed sobą,że mąż nie potrzebuje seksu?To jest dopiero oczywiście działa to i w drugą stronę aczkolwiek myślę,że są to znacznie rzadsze przypadki. 0 0 ~Graszka (7 lat temu) 23 grudnia 2014 o 22:41 RN, jestem podobnego zdania. 0 0 ~ (7 lat temu) 24 grudnia 2014 o 08:32 cyt. "...no to ja się pytam gdzie jest szacunek tej żony do samej siebie,czyżby udawała przed sobą,że mąż nie potrzebuje seksu?" Trochę to też zależy od tego jaka jest pozycja żony w małżeństwie. Już nie chodzi o budowanie przewagi np. męża nad żoną i dominowania nad nią w sprawach życia codziennego ale bardziej uzależnienie od życia na pewnej stopie. Niejednokrotnie kobieta chciała by coś zmienić ale przy mężu (który zdradza i Ona o tym wie) czuje się bezpiecznie finansowo, dzieci mają zapewnione wszystko co potrzeba do budowania szczęśliwej rodziny, Ona np. jeździ samochodem, który został podarowany przez męża. W domu i w życiu wszystko jest należycie urządzone a Ona nie ma perspektyw na inny związek? Jest mnóstwo różnych przesłanek, które w taki a nie inny sposób formują nasz tok myślenia. Miałem kiedyś znajomego Prezesa Zarządu dużej spółki (500 osób), permanentnie zdradzał żonę a Ona o tym wiedziała;-) i nic nie robiła w tym zakresie;-) miała wtedy 45 lat, trójkę dzieci na głowie, piękny dom, piękny samochód w prezencie od męża. Nie chciała tego układu zmieniać albo nie umiała, była bezsilna. Całe życie była żoną Prezesa (nie pracowała). Ja wiem jedno: Że jeśli moja żona dowiedziała by się o zdradzie to by mi w ten sam dzień, wystawiła walizki na zewnątrz nie mówiąc już o awanturze. U mnie był by krótki temat;-) Pomimo, że moja żona jest bardzo rozważną, kulturalną i spokojną osobą, aczkolwiek z temperamentem;-) i bardzo dobrze poradziła by sobie w dalszym życiu bo jest bardzo zaradna. Tak na marginesie w 01'2015 mija 15 lat małżeństwa;-) 0 0 (7 lat temu) 26 grudnia 2014 o 00:48 niezwykle latwo isc z pradem, autorytatywnie decydowac co jest normalne a co nie. ale to tylko slowa, w moim odczuciu plytkie i nieprzemyslane kazdy czlowiek jest jakis, kazdy ma wlasne potrzeby, czy pragnienia malzenstwo to juz polaczenie dwoch takich indywidualnych osob. z jakiegos powodu, wlasnie takie osoby sie dobraly w pare i ida razem przez zycie. i jesli akurat maja wizje zycia bez seksu, to jest to ich sprawa, nawet jesli kosciol czy usc uwaza inaczej i wlasnie w malzenstwie, seks moze byc dowodem milosci - polecam tu szczegolnie zaznajomiemie sie z przypadkiem naszej wspanialej aktorki - kaliny jedrusik i jej meza - stanislawa dygata. jest o tyle dobrze udokumentowany, ze moze cos tam komus sie zaswieci :) wiem, ze coraz ciezej postawic sie na miejscu innej osoby empatia stala sie marginesem, rozum jest atakowany przez reklamy, a przezycie kolejnego dnia wzbudza w czlowieku wiare, iz jest geniuszem :) 4 0 ~sa∂yl (7 lat temu) 26 grudnia 2014 o 01:17 > empatia stala sie marginesem, rozum jest atakowany przez reklamy, a przezycie kolejnego dnia wzbudza w czlowieku wiare, iz jest geniuszem :) Na szczęście.. nie u wszystkich :) 0 2 (7 lat temu) 26 grudnia 2014 o 02:55 gdyby u wszystkich, nie byloby miejsca na margines :) 1 0 ~que sera sera (7 lat temu) 26 grudnia 2014 o 14:02 pierwszy raz cieszę się, że należę do marginesu:)) 0 0 (7 lat temu) 27 grudnia 2014 o 14:00 Związek ma szansę przetrwać tylko wtedy jeśli dwie osoby się na to będą zgadzać. Tylko wtedy kiedy szczerze dwie strony ochoty na sex nie mają. Nie rozpatruję tego w kategorii czy to normalne czy nie, bo to nie mój biznes kto i co w łóżku robi. Ale jeżeli jedna strona odczuwa pociąg seksualny. Odczuwa pożądanie - to prędzej czy później taki związek będzie mocno wystawiony na próbę. Miłość to nie tylko przyjaźń ale również chemia między ludźmi. Kiedy jedna osoba czuje się nie zaspokojona, będzie czuła się samotna i niezrozumiana. Nie wierzę, że nie dojdzie do zdrady. Kwestia raczej, czy będzie to kochanek, czy zmiana partnera na nowego. Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;) 2 0 ~Ona (7 lat temu) 3 stycznia 2015 o 12:53 A ja zastanawiam się, dlaczego brak popędu seksualnego u jednego z partnerów ma oznaczać brak seksu w małżeństwie. Seks to nie tylko stosunek, to także najróżniejszego rodzaju pieszczoty. Nie zawsze mam ochotę na seks, ale zawsze mam ochotę sprawić przyjemność mojemu mężowi. Mój mąż nie zawsze... może, ale zawsze chce, żebym była zadowolona. Nie zawsze kończymy oboje, ale zawsze jesteśmy oboje zadowoleni - z bliskości, czułości, sprawienia przyjemności kochanej osobie. Brak popędu seksualnego dla mnie absolutnie nie wyklucza chęci sprawienia przyjemności i zaspokojenia partnera. Gdy się kogoś kocha, nie jest to żadne poświęcenie tylko przyjemność z obcowania z kochaną osobą. I ani erekcja, ani stosunek nie jest do tego niezbędny. Wydaje mi się, że gdy ucieka się od bliskości fizycznej problemem wcale nie jest brak popędu, ale zwyczajnie - brak miłości, czułości, troski i zrozumienia potrzeb partnera. 6 0 ~Krułella (7 lat temu) 7 stycznia 2015 o 15:14 "Wydaje mi się, że gdy ucieka się od bliskości fizycznej problemem wcale nie jest brak popędu, ale zwyczajnie - brak miłości, czułości, troski i zrozumienia potrzeb partnera." Wydaje mi się, że masz rację. 0 0 ~mis (7 lat temu) 7 stycznia 2015 o 14:14 Morskie ,,,,,krewetki ? :) 0 0 ~randall (7 lat temu) 7 stycznia 2015 o 15:35 Nie wyobrażam sobie Małżeństwa bez seksu. Po prawie 20tu latach potwierdzam prawdziwość powiedzenia, że "tęsknić można tylko za czymś co się miało... i zna". 1 0 ~moje zdanie (7 lat temu) 9 stycznia 2015 o 14:37 jedyny randall napisał jaki ma staż małżeński i dla mnie opinia kogos takiego kto przeżył zycie i zna życie ma sens. Teoretyzować to sobie można . Jeden lubi codziennie inny raz na tydzień a inny raz w roku . Ludzie maja różne popędy a skoro facet ma spory zasób testosteronu a żonę notorycznie odmawia to będzie zdradzał. I sensu nie ma taki układ. 0 0 ~Mikronezja (7 lat temu) 9 stycznia 2015 o 15:32 jedynA randall 0 0 (7 lat temu) 10 stycznia 2015 o 18:00 10 lat stażu :) Seks jest bardzo ważny, dopasowanie temperamentów i chemia między ludżmi (zapach, smak, motylki w brzuchu). A są ludzie którzy mają małe potrzeby (znam oobiście) i dla nich to nie jest ważne. 0 0 ~wdr (7 lat temu) 10 stycznia 2015 o 19:06 Ze się tak zapytam z ciekawości... @KW1056 "10 lat stażu... seks... chemia między ludzmi... smak ..." Z jakimi smakami się spotkałaś do tej pory ? ;] 0 0 (7 lat temu) 10 stycznia 2015 o 19:28 :DDDDD Ostatnio usłyszałam pytanie: lubisz truskawki? A tak na poważnie to ciemnozielona z Lidla wygląda dziwnie. 0 0 ~wdr (7 lat temu) 10 stycznia 2015 o 19:47 a smaczna ? nie żebym chciał spróbować , ale jestem empatyczny :P chciałbym aby innym smakowało ;] 0 0 (7 lat temu) 11 stycznia 2015 o 16:47 Ciekawa jestem czy to zawsze działa w dwie strony taka chemia? Ta chemia to nic innego jak dopasowanie genetyczne, zdrowe potomstwo itd. 0 0 ~randall (7 lat temu) 12 stycznia 2015 o 04:30 "Ciekawa jestem czy to zawsze działa w dwie strony taka chemia?" Odsyłam do pierwszej lepszej definicji reakcji chemicznej. ps reakcje złożone to Twoja baza wyjściowa ;) 0 0 ~mis (7 lat temu) 11 stycznia 2015 o 03:51 jak bym slyszał koszyk w biedronce :) bałwenek na oknie 1 0
napisał/a: e-Lena 2014-06-08 15:30 No właśnie. To nie jest "wspólnie" tylko "w jednym pomieszczeniu" Kiedy ostatnio byliście na randce? Takiej prawdziwej, waszej i bez tych wszystkich rutynowych czynności? Może wpadliście w taki codzienny kierat, większość rzeczy robicie mechanicznie i - chociaż mieszkacie pod jednym dachem - jesteście od siebie daleko. Może moja propozycja jest głupia (nie wiem), ale pomyślałam sobie, że warto byłoby wyrwać się z domu, nawet mentalnie (jeżeli nie stać was na częste wypady do kawiarni czy do kina) i pójść na najzwyklejszą w świecie randkę. Na taką, w której nie będziecie siedzieć w kuchni, na czacie, przed telewizorem czy nad telefonem, ale będziecie mieli chwilę, żeby zapomnieć, że jesteście zapracowanymi rodzicami (i przypomnicie sobie, że jesteście małżeństwem!). Jeżeli jesteście mocno zajęci ustalcie sobie w ciągu tygodnia kilka godzin (jak jesteście trochę mniej zajęci to nawet cały dzień), w których będziecie tylko dla siebie. Nie chodzi tu już nawet o seks (bo mam wrażenie, że jeżeli poprawi się komunikacja między wami, to i on się pojawi), ale o chwilę na przegadanie własnych spraw (WŁASNYCH, a nie spraw dziecka, cioci Heni z Ameryki czy kogo tam jeszcze). Zostawiacie więc bobasa pod okiem koleżanki/babci/niani/sąsiadki, jesteście tylko dla SIEBIE, rozmawiacie, rozmawiacie i jeszcze raz rozmawiacie (aż wejdzie wam to w krew). Czasami dziecko jest dla par dobrą wymówką, na równi z "boli mnie głowa", "nie teraz" i "jestem zmęczony/zmęczona". Zabierz żonę do kina, na spacer, jeżeli jesteście aktywni to wskoczcie na rowery albo pograjcie w badmintona (nawet w szachy ) i róbcie wszystko to, co robiliście, kiedy zaczynaliście się spotykać. Wiem, że to może być w Twojej sytuacji trudne, ale nie naciskaj na seks po takiej "randce" (zwłaszcza na początku), żeby nie odbywało się to na zasadzie: "no spoko, kupiłem ci kwiaty, poszliśmy do kina, więc teraz się rozbieraj". Niech to będzie coś naturalnego, spontanicznego, a nie smutna konieczność czy jakiś element przetargowy, którym będziesz chciał przekupić żonę, żeby się z Tobą kochała Niech to będzie wasza CODZIENNOŚĆ. Nie obrażaj się więc na nią i nie mów do niej z pretensją w głosie. Po prostu pobądźcie trochę WE DWOJE. Metodą małych kroczków czasami zajdzie się o wiele dalej. No i zmiany będą długofalowe. Tak myślę Więc @ndrzej wiesz...łagodnie, ale stanowczo. Pamiętaj, że walczysz o swoje dobre samopoczucie i udane małżeństwo. Jeżeli w żonie będziesz miał przyjaciela, a nie wroga, z pewnością walka będzie przyjemniejsza
Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 15 ] 1 2013-01-19 22:26:03 bardzosmutna123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-19 Posty: 17 Wiek: 25 Temat: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(Jestem atrakcyjna dziewczyna,pracowalam nawet do niedawna jako fotomodelka. Jeszcze 2lata temu bylam demonem sexu,kochalam patrzec na siebie i stroic wyjsciu za maz kiedy pojawily sie problemy,moj mezczyzna nie traktuje mnie jak kobiety,nie uprawiamy tez prawie wcale seksu (srednio raz na miesiac),bo on ma duzo stresow,poza tym chyba juz sie mna znudzil nie sadzilam ze kiedykolwiek to mnie spotka ale czuje sie obrzydliwie sama ze soba,jedyna rzecza ktora poprawia mi humor jest sport,dawna endorfin 4-5x w czuje sie tak brzydka i gruba (przytylam po leczeniu hormonalnym 5kg) ze nie moge na siebie patrzec. Maz nie mowi mi komplementow,chyba ze je wymusze . Skad mam brac radosc zycia?mam 174cm wzrostu ,waga 60kg pracuje nad soba,...ale z drugiej strony jak schudne bardziej to bede miala zbyt chuda twarz,poza tym poczucie piekna to nie tylko kilogramy co robic ..... 2 Odpowiedź przez marta229 2013-01-19 22:58:23 Ostatnio edytowany przez marta229 (2013-01-19 22:59:24) marta229 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-06 Posty: 50 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(To straszne, kiedy atrakcyjne kobiety, bo mniemam, że nadal taką jesteś, tak strasznie nie wierzą w siebie. Jeśli Ci to pomoże to powiem, że ja również podobam się chłopakom, facetom, słynę z naturalności, kiedyś bardzo siebie lubiłam, ale mój mężczyzna chyba przywyknął do tego, że jestem jego kobietą i niestety od czasu bycia z nim, często mam problem wewnętrzny, czuję się nieatrakcyjna w stosunku do innych kobiet, bądź przeciętna. Czasem zastanawiam się, dlaczego tyle ludzi poprzez związki nabiera pewności siebie, a ja ją straciłam. Ucieczką od tego jest dla mnie codzienne trenowanie i pracowanie nad sobą i swoim ciałem. Może poczujesz się piękniejsza i pewniejsza siebie, gdy zaczniesz wychodzić ze znajomymi, spotykać się z innymi przyjaciółmi, wychodzić wieczorami pięknie ubrana bez twojego męża, może wtedy zabraknie mu twojej obecności i patrząc na to z boku otworzą mu się oczy 3 Odpowiedź przez bardzosmutna123 2013-01-19 23:10:19 bardzosmutna123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-19 Posty: 17 Wiek: 25 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(Ja rowniez jestem w miare naturalna,ale ostatnio staram sie "podrasowac"mocniejszym makijazem, szpilkami nawet zima;) chciala bym zeby maz dostrzegl to ze inni faceci na mnie patrza,ale on jakby w ogole tego nie zauwazal i to od slubu a minal dopiero rok i tam od razu widze jak jakas babka na niego zerknie. Masz racje musze zaczac wiecej wychodzic z ludzmi,do ludzi, troche bardziej zajac sie soba nie myslac o tym ze zwiazek teraz mnie nie Twoj facet dba o siebie?bo mowisz ze tez tracisz poczucie atrakcyjnosci w swoim zwiazku... ja Ci powiem ze na poczatku maz dbal o siebie,uprawial sport teraz sie zapuscil strasznie :(i tez czuje ze jemu sie nie chce starac dla mnie! Mysle ze gdyby panowie bardziej sie dla nas starali to by to inaczej wygladalo. 4 Odpowiedź przez terrora 2013-01-19 23:15:49 terrora Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-27 Posty: 153 Wiek: 24 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(A może to Ty za bardzo się starasz? Może on przyzwyczail się do tego, że nic nie będzie robil, a Ty i tak będziesz przy nim. Będziesz mu sprzątać, gotować itp. Albo też stwierdził, że jestes juz jego żoną i moze przestać się starac o Ciebie. Pokaż mu, że się myli 5 Odpowiedź przez bardzosmutna123 2013-01-19 23:19:32 bardzosmutna123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-19 Posty: 17 Wiek: 25 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(aa! to tez na pewno! zawsze sobie obiecuje ze "ja mu pokaze"-nie zrobie raz czy drugi obiadu,zostawie balagan w kuchni,wyjde sama na miasto ze znajomymi ot tak... ale potem wymiekam bo..jednak go kocham mimo ze jestem nieszczesliwa i czuje sie odtracona 6 Odpowiedź przez marta229 2013-01-19 23:20:30 Ostatnio edytowany przez marta229 (2013-01-19 23:26:03) marta229 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-06 Posty: 50 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :( Mój facet jest sportowcem i niestety muszę godzić się z tym, że inne kobiety ślinią się na jego widok. Nawet nie schlebia mi, że jestem jego pierwszą kobietą i wybrał mnie, to właśnie doprowadziło mnie do jeśli mówicie o tym "pokaż mu, że nie jesteś na zawołanie", to podobnie jest u mnie, nie potrafię go olać, przedłożyć inne rzeczy nad niego, zawsze jestem w stanie rzucić wszystko i pomóc jemu... 7 Odpowiedź przez bardzosmutna123 2013-01-19 23:26:29 bardzosmutna123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-19 Posty: 17 Wiek: 25 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(o matko,no to masz odwrotna sytuacje,mysle ze wiele innych kobiet w tej sytuacji czulo by sie dowartosciowane ze wlasnie taki facet chce byc z nia!!!moj po slubie zapuscil brzuch i przestal chodzic na treningi. Kiedy czesto uprawialismy seks,kiedy on byl dla mnie mily i usmiechal sie (ma piekny bialy usmiech),nie przeszkadzalo mi ze jest mojego wzrostu i nie jest super przystojny. Teraz,kiedy praktycznie mnie nie dotyka i bywa przykry, coraz czesciej patrze z obrzydzeniem na jego cialo 8 Odpowiedź przez marta229 2013-01-19 23:31:22 marta229 Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-06 Posty: 50 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(Jesteście młodym małżeństwem, musicie wprowadzić radykalne zmiany, zanim się wypalicie i nie będzie to dla was obojga nic dobrego. Rozmowy nie zawsze pomagają, zwykle jest tak, że kiedy kobieta im nawrzuca - ale będzie to uzasadnione - to jest im przykro i obiecują poprawę. Może zacznijcie robić więcej rzeczy razem?! A co do seksu, nie wiem kto był kiedyś inicjatorem, może powinnaś spróbować zachęcać go do tego, (być czasem zbereźna, jeśli leży to w twojej naturze ), pokazać, że jesteś kobietą pełną seksapilu! Co do mojego przypadku, hm, nie wiem co powiedzieć. To fajne mieć zdolnego, przystojnego i bardzo lojalnego mężczyznę, ale bycie z kimś takim nie jest bajką. Ciągłe wyjazdy i mimo że ufasz to załamujesz się zostajac sama, nie wiedząc jak spędza czas, główkując czy takiego związku szukałam... Dzisiaj spędzam samotny wieczór, oczy mam zalane łzami i jak widać wypłakuję się innym kobietkom. 9 Odpowiedź przez terrora 2013-01-19 23:34:03 terrora Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-27 Posty: 153 Wiek: 24 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :( Smutne jest to, ze facet jak zdobędzie kobietę, to przestaje się starać. Widzę to na codzien, bo mieszkam z taką parą podobną do was. Tylko oni nie sa małżeństwem. Chlopak calymi dniami siedzi przed laptopem, dziewczyna gotuje, sprzata, pierze. Jak on rzuci butelke po piwie na podloge, to ona posprzata. Ona czasem mowi mu, ze jej sie nudzi (chce zeby chlopak sie nią zainteresowal). Musi mu zwracac uwage na to, zeby jej w czys pomogl. Najczesciej pomocy sie nie moze doprosic. Gdyby nie to, ze ta dziewczyna jest bardzo chamska w stosunku do mnie, to bym jej nawet współczuła. Bo widać, jak się tyle, na pewno musisz od niego czegoś wymagać. Niech zobaczy, że nie ma Cię za darmo. Może wtedy Cię doceni. Bo teraz robisz dużo dla niego, a on tego jakby nie zauważa. 10 Odpowiedź przez bardzosmutna123 2013-01-19 23:34:28 bardzosmutna123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-19 Posty: 17 Wiek: 25 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(Jestem mega zbereznica,a w sumie bylam..na niego zachecanie,sugerowanie seksu,bielizna te rzeczy dzialaja teraz odwrotnie,mowi ze nie ma ochoty,nie raz mnie juz odtracil. to jest to na pewno zlozony wieczory na pewno musza byc smutne ja tez w pewnym sensie jestem samotna kazdego wieczora,moge sobie wiec wyobrazic co czujesz 11 Odpowiedź przez bardzosmutna123 2013-01-19 23:37:18 bardzosmutna123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-19 Posty: 17 Wiek: 25 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(Terrora,dziekuje za te slowa!!!to co opisalas to obraz mojego zycia teraz nie moge tak dalej,musze byc twarda i konsekwentna,nie moge tak sie wypalac kazdego dnia, postaram sie wdrozyc nowy plan zeby przejrzal na oczy..byc moze przekonam sie ze mu juz nie zalezy,ale trudno... 12 Odpowiedź przez terrora 2013-01-19 23:52:40 terrora Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-27 Posty: 153 Wiek: 24 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :( A rozmawiałaś z nim o wszystkim, co Cię boli i czego od niego oczekujesz? Powiedz mu, jaka jesteś nieszczęśliwa, że chcialabys sie czuc kochana. Określ jasno sytuację. Niech wie, że teraz jego kolej na działanie. Że Ty zrobilas co moglas, a teraz czas na niego. Tylko nic na nim nie wymuszaj, bo będziesz czuła się jeszcze gorzej, jak będziesz wiedzieć, ze stara sie z przymusu. Trzymam za Ciebie kciuki! 13 Odpowiedź przez bardzosmutna123 2013-01-19 23:55:08 bardzosmutna123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-19 Posty: 17 Wiek: 25 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(rozmawialismy 100razy o tym...tzn ja mowilam, wiele razy na spokojnie,przy stole przy herbacie, wiele razy juz z placzem z bezsilnoscia,ale on tylko przewraca oczami i mowi ze nie wie co mi powiedziec, nie chce mu sie ze mna gadac... dziekuje za kciuki przydadza sie :*!!! 14 Odpowiedź przez terrora 2013-01-20 00:00:36 terrora Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-27 Posty: 153 Wiek: 24 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(Widocznie dla niego wszystk ojest ok, pewnie taki ma obraz małżeństwa. Może zajmij się sobą, przyjaciólmi, nie bądź na każde jego zawolanie. Może zatęskni za Tobą i doceni Twoją obecność. 15 Odpowiedź przez kallipoleos4 2013-01-20 18:11:10 kallipoleos4 Niewinne początki Nieaktywny Zawód: human resources Zarejestrowany: 2013-01-20 Posty: 1 Wiek: 25 Odp: Czuje się nieatrakcyjna-brak seksu w małżeństwie :(Dziewczyny, tak czytam co tu piszecie i jestem w szoku poniewaz przechodze przez doslownie identyczna sytuacje.. Jestem mloda, atrakcyjna i nigdy nie mialam problemu ze znalezieniem faceta. Z moim mezem jestem od 3 lat, chociaz slub wzielismy dopiero rok temu. Przed slubem mielismy seks codziennie, on zawsze mial na to ochote, pisal mi seksowne smsy, byl bardzo namietny w lozku, jednym slowem- cudo. Oprocz tego czulam sie przy nim super spelniona, zawsze spedzalismy razem czas, wychodzilismy do kina, teatru, znajomych, na imprezy.. Od czasu slubu wciaz sie klocimy, ja wciaz watpie w swoja atrakcyjnosc jako, ze jemu chce sie seksu raz na 2-3 tg. Probowalam juz wszystkiego- sexy bielizna, uwodzenie, sexy klimat, sexy slowka.. nic. Kiedy pisze mu smsa o zabarwieniu lekko erotycznym, on nawet nie odpisuje. Zawsze znajduje jakas wymowke na to dlaczego mu sie nie chce- bo jest zmeczony po silowni, bo musi rano wstac, a rano sie spieszy, bo wlasnie wzial prysznic albo dlatego, ze nie wzial prysznica.. A kiedy juz mamy seks, jest to identyczny 10 minutowy numerek, te same pozycje, te same zachowanie, raz po raz.. Probowalam z nim o tym spokojnie rozmawiac, plakalam, wrzeszczalam, obrazalam sie, odchodzilam i nic. On mi mowi, ze mnie bardzo kocha (w co nie watpie) i, z to po prostu taki okres w jego zyciu, bo jest zestresowany itd.. Ale to juz trwa ponad rok.. Zaczelam wiec podswiadomie flirtowac z facetami ktorych spotykam zeby tylko utwierdzic sie w przekonaniu, ze nadal jestem atrakcyjna dla plci przeciwnej i kazdy inny facet mnie pozada, kazdy patrzy na mnie namietnie i mowi mi jakim to maz maz jest szczesciarzem.. To jest straszne!!! (( Posty [ 15 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021