Ma to również troszkę inne znaczenie. Ktoś, kto mówi komuś, że jest nic nie wart , ma poniekąd na myśli to, że nie ważne jak bardzo dla tej osoby by się poświęcił, ona i tak tego nie doceni. Dlatego też, nie warto się nią interesować. Ktoś, kto Ci tak powiedział, użył naprawdę mocnego słowa. Mateusza 5, 29-30). Mamy tu słowa Jezusa, wyraźnie mówiące o tym, że istnieje piekło. Jezus nauczał o nim, ilustrował je przykładami i nieustannie ostrzegał ludzi przed szaleństwem życia na ziemi w grzechu i w obłudzie. Nie ma wątpliwości, że źli ludzie już tu na ziemi przechodzą przez pewnego rodzaju piekło. Niedawno pisałam jak to w nieodpowiednim czasie miejscu i sytuacji, ktoś się mną zainteresował, a dziś jego zachowanie tak mnie Jak mówi że nie ma czasu to Tematem mojej dzisiejszej rozprawki jest zdanie: "nejlepszym przyjacielem jest ten kto nie pytajac o powód twego smutku potrafi sprawic,ze znow wraca radosc.". Jesli ktos jest naszym prawdziwym przyjacielem to potrafi zrobic tak,ze radosc wraca. Nie musi znac powodu smutku aby nas pocieszyc Przy rozwodzie masz prawa i gwarancje, których musisz dochodzić. Jeśli Twój mąż Cię nie kocha, ma prawo iść dalej. Ale Ty też masz prawo do dobrego życia, bez względu na jego decyzję. Tak więc, kiedy Twój mąż nie angażuje się w życie rodzinne i już Cię nie kocha, musisz zacząć myśleć o sobie. Bądź przygotowana na cRtXLE. Ludzi online: 3858, w tym 85 zalogowanych użytkowników i 3773 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności. CzekaÅ‚am rano na tramwaj na przystanku w centrum Warszawy. Na Å‚awce, w szczerym sÅ‚oÅ„cu leżaÅ‚ mężczyzna, okoÅ‚o 60 lat. Wokół niego byÅ‚y wymioty, wiÄ™c od razu zaÅ‚ożyÅ‚am, że to wina alkoholu i sprawdziÅ‚am tylko, czy oddycha i poszÅ‚am dalej. Nie byÅ‚ w pozycji bocznej ustalonej, tylko leżaÅ‚ na wsiadaÅ‚am do tramwaju, zauważyÅ‚am, że usiadÅ‚ i bardzo siÄ™ trzÄ™sie, wymiotuje ponownie i zatrzymaÅ‚a siÄ™ koÅ‚o niego starsza kobieta. ZapytaÅ‚am, czy dzwoni na pogotowie, powiedziaÅ‚a, że tak, wiÄ™c wsiadÅ‚am do tramwaju. Przez okno zobaczyÅ‚am, że zmaga siÄ™ z wybraniem 112, wiÄ™c wróciÅ‚am i zaoferowaÅ‚am pomoc. Operator zapytaÅ‚, czy to osoba bezdomna (wydaje mi siÄ™, że nie). PrzyjechaÅ‚a karetka, zabrali teraz tak straszne wyrzuty sumienia, że nie zareagowaÅ‚am od razu, że byÅ‚am jednÄ… z osób, które przeszÅ‚y obojÄ™tnie i nie udzieliÅ‚y mu pomocy. Gdyby zostaÅ‚ w tym sÅ‚oÅ„cu, to na pewno by zasÅ‚abÅ‚ i prawdopodobnie zadÅ‚awiÅ‚ siÄ™ swoimi wymiotami. Ta kobieta która przeÅ‚amaÅ‚a obojÄ™tność bycia w stadzie go uratowaÅ‚ ktoÅ› zna siÄ™ i mógÅ‚by podpowiedzieć, co robić w takich sytuacjach? Przenieść takiego czÅ‚owieka w cieÅ„? Wzywać karetkÄ™ niezależnie od tego, czy jest przytomny? Czesław Michniewicz gościł w studiu RMF FM, dokąd został zaproszony przez Roberta Mazurka. W trakcie rozmowy nie zabrakło pytań o przeszłość, a więc szpilę ze strony Roberta Lewandowskiego czy słynną aferę z „Fryzjerem”. Cezary Kulesza powierzył obowiązki selekcjonera reprezentacji Polski byłemu trenerowi Legii Warszawa, który do października 2020 roku prowadził kadrę U-21. Nieco ponad 12 miesięcy wcześniej 51-latka skrytykował za defensywne nastawienie na mecz z reprezentacją Hiszpanii „Lewy”. Wtedy szkoleniowiec nie wyobrażał sobie, że będzie miał okazję do współpracy ze znakomitym napastnikiem i skwitował to pamiętnym: „Lewandowski to dzisiaj dla mnie ani brat, ani swat. Nie zanosi się na to, byśmy kiedyś razem pracowali”. Co o tym wszystkim myśli dzisiaj? – Myślałem o lidze, że nie będę pracował w Bayernie Monachium czy w klubach, w których Robert być może jeszcze będzie grał. Nie myślałem wtedy o pierwszej reprezentacji – wyznał i dodał – Z Lewandowskim będę miał super relacje. – Moja drużyna zawsze jest uporządkowana i to rozróżnijmy. Tu przychodzę do was i jest porządek na stole. U mnie też tak jest na boisku, ja lubię mieć porządek. Wie pan, ile traci się piłkę w trakcie meczu, ile razy trzeba przejść do defensywy? Ponad 300 razy. Rozumie pan? Ponad 300 razy trzeba umiejętnie ustawić się do defensywy, żeby odebrać piłkę. To jak nie uczyć zespołu, żeby odebrał piłkę? A słabsze zespoły tracą piłkę po 500-600 razy – zaznaczył, nawiązując do wypowiedzi kapitana biało-czerwonych. – Chwalili nas w Lidze Europy za organizację gry. Myśli pan, że organizacja wychodzi tak sama z siebie? Dlaczego inni nie potrafią wygrać z silniejszymi od siebie? A moja młodzieżówka wygrywała z Danią, która nie przegrywa 12 lat w eliminacjach, wygrywa z Włochami naszpikowanymi samymi reprezentantami piłki seniorskiej, wygrała z Belgią, największe talenty w Europie. Przegraliśmy z Hiszpanami, po prostu byliśmy zmęczeni i słabsi. I co, to jest zarzut jest? Wygraliśmy z Rosją, z Serbią, wygraliśmy z Leicester, ze Spartakiem. Co ja jeszcze mam mówić? Ktoś mówi, że ja nie mam sukcesów, to pokażcie mi trenera, który zdobył sześć punktów w trzech meczach w Lidze Europy. Więc z czego ja mam się tłumaczyć? – podkreślił. Michniewicz obejmuje drużynę na niespełna dwa miesiące przez meczem baraży o mundial z Rosją. W związku z tym nie zamierza on tracić czasu. – Tę pracę rozpoczynam już od jutra. Wyruszam w trasę po Europie, będę pokazywał zawodnikom, jak chcemy grać, żeby przyjechali już świadomi tego, żeby pewne rzeczy już robili na treningu pod kątem reprezentacji – wyznał. Jednocześnie selekcjoner nie mógł uciec przed pytaniem o intensywne rozmowy telefonicznej z osobą, która chyba najmocniej kojarzy się z korupcją sportową w naszym kraju, czyli tak zwanym „Fryzjerem”. – Nie zrobiłem nic złego. To że mecz wyglądał tak jak wyglądał, wyszło dopiero po czasie. (…) Pewne rzeczy się dzieją poza trenerem. (…) Skazanych zostało ponad 500 osób, przesłuchanych pewnie tysiące osób. Pracowałem z 400 piłkarzami, dlaczego żaden nie powiedział, że Michniewicz zrobił coś, że kazał przegrać albo powiedział, że ktoś pozwoli komuś za łatwo wygrać? – zauważył. Z Rosją zmierzymy się 24 marca. Jeśli wygramy powalczymy w finale ze Szwecją albo Czechami o wyjazd do Kataru. Opiekun kadry jest dobrej myśli. – Nie myśląc o zwycięstwie, myślisz o porażce. Ja jestem optymistycznie do tego nastawiony. Nie twierdzę, że my pojedziemy, na pewno wygramy, ale wierzę, że ta drużyna jest w stanie zagrać dobry mecz – stwierdził. – Kontrakt? Ja mam bardzo dobry kontrakt, bo mam kontrakt w najlepszej drużynie w Polsce, czyli reprezentacji – uzupełnił. – Pan myśli, że takie nacje jak Chorwacja, Czesi, oni są od nas słabsi? To są mniejsze kraje, ale oni nie są od nas słabsi. Wymieniać mogę jeszcze: Dania czy Szwecja, czy oni są od nas słabsi? – zakończył. On mówi, że Cię kocha, ale ciągle masz wątpliwości czy mówi prawdę? Miłość to przecież nie tylko wyznania słowne, ale przede wszystkim czyny. Jeżeli ktoś kogoś naprawdę kocha, to nie zachowuje się wobec drugiej osoby toksycznie czy w jakikolwiek inny, raniący sposób. Poniżej przytaczamy 5 rzeczy, których nie robi się, gdy darzy się prawdziwą miłością swoją drugą połówkę. Fot. Zabranianie czegoś Druga osoba nie może Ci czegoś zabronić. Jesteś samodzielną, dorosłą jednostką. To Ty decydujesz o tym, co robisz. Oczywiście jeżeli jesteś z kimś w związku, to zależy Ci na dobru drugiej osoby. Nie chcesz celowo sprawiać jej przykrości. Jednak jeżeli „ukochany” mówi Ci, że zabrania Ci wyjść do koleżanki, to coś jest nie tak. Gdy działasz wbrew niemu, a on śmiertelnie się obraża, to też coś nie gra. Związek to partnerstwo, jesteście równi. Dbacie o siebie nawzajem i o siebie samych. Mówienie: „Okropnie wyglądasz” Krytykowanie czyjegoś wyglądu, nie tylko w związku, nie jest w porządku. To jak ktoś się prezentuje, jest tak naprawdę jego sprawą. Jeżeli ostatnio przytyłaś, albo Twoja cera nie ma najlepszych dni, to tak po prostu bywa. To nie jest ani dobre ani złe. On nie ma prawa mówić Ci, że wyglądasz okropnie. Używanie tego typu słów rani, nie ma na celu nic dobrego, nie wyraża troski o ukochaną osobę. Przecież kochasz partnera, powiedziałabyś mu kiedykolwiek, że wygląda okropnie? No właśnie. Karanie Zrobiłaś coś, co mu się nie spodobało? Na przykład zostałaś dłużej w pracy, albo umówiłaś się na sobotę z koleżanką? W porządku, nie musi wszystkiego akceptować. Gorzej jeżeli obraża się na Ciebie tak bardzo, że zaczyna Cię karać. Np. nie odbiera od Ciebie telefonu przez cały dzień, nie przychodzi na noc itd. Chyba jesteś już za duża, by odbierać karę, prawda? Tym bardziej za nic. Obrażanie Twój partner przeklina do Ciebie? Nazywa Cię najgorszymi słowami? Tłumaczysz sobie, że robi to przecież tylko w kłótni, tak to już jest, emocje i te sprawy. Pamiętaj, że nikt nie ma prawa nikogo obrażać, tym bardziej przekleństwami. Nie pozwól na to. To agresja słowna. Wyznanie „kocham Cię” to często za mało. Czyny się większe niż słowa. Pamiętaj o tym. Zobacz także: 5 toksycznych zdań. Jeżeli Twój partner Ci to mówi, to powinna zapalić się czerwona lampka.